FIGHT WEEK…. po mojemu !

FIGHT WEEK

Dla mnie nadchodzący tydzień jest jednym z najbardziej emocjonujących zdarzeń w trakcie współpracy z zawodnikami sportów walki.

Fight week – czyli tydzień walki to czas, gdzie ja i mój podopieczny wykonaliśmy już większość pracy i pozostaje mu jedynie łapanie świeżości.

Łapanie świeżości –> Redukcja zmęczenia

Z  trenerskiego punktu widzenia jest to nic innego jak zmniejszenie objętości/ intensywności treningowej w celu redukcji nagromadzonego zmęczenia w trakcie przygotowań. Podczas progresji treningowej, która kieruje mojego zawodnika na poprawę parametrów motorycznych w najbliższej walce, stopniowo tydzień po tygodniu narasta zmęczenie treningowe. Jest ono czynnikiem niezbędnym do tego aby nastąpiła stymulacja jego ciała a wybrane parametry udoskonalały się z tygodnia na tydzień.

Oczywiście czym większe zmęczenie treningowe, tym po pewnym czasie jest słabsza predyspozycja układu nerwowego. Przemęczenie narasta i obniża motywację do treningu oraz rozwoju, pogarsza się jakość snu i narasta ogólna niechęć do wszystkiego. Najważniejsze jest to aby zawodnik zaakceptował  ten stan i  zdał sobie sprawę z tego, że na pewnym etapie jest to normalny i nieodzowny efekt uboczny treningu.

Bez niego nie nastąpi znacząca poprawa formy sportowej.

Często podczas przygotowań wchodzę w tzw. etap „overreaching” czyli okresowe przetrenowanie (trenowanie na objętości/ intensywności wyższej niż jest ta osoba w stanie się zregenerować). Ma ono na celu uzyskanie maksymalnych postępów danych parametrów w możliwie jak najkrótszym czasie.  Kluczem jest aby wiedzieć, kiedy zdjąć pedał z gazu i pozwolić zawodnikowi na odpoczynek czyli roztrenowanie.

Technikalia

Odpowiednie użycie narzędzia jakim jest deload (odpoczynek) jest kluczowe aby uzyskać maksymalny wzrost parametrów treningowych.

W trakcie przygotowań do walki (w ostatnim tygodniu) nie możemy pozwolić sobie na pełne roztrenowanie, jakie często ma miejsce po walce.

Tutaj głównym celem jest podtrzymanie wypracowanych parametrów co może odbywać się następująco:

  • Treningi specjalistyczne dyktowane są przez głównego trenera. Tutaj występuje przeważnie ostatni trening na 3 – 4 dni przed walką. W ostatnim tygodniu treningi są lżejsze i nie odbywają się już ciężkie sparingi.
  • Treningi motoryczne – ostatni trening wykonuję na tydzień przed walką lub w ostatnim tygodniu robimy 3 – 4 główne ćwiczenia, których zadaniem jest podtrzymanie wypracowanych parametrów. Objętość dla głównych ćwiczeń jest minimalna  – 1-3 główne serie po 1-3 powtórzenia na około 70% CM.

Ważne jest, aby te powtórzenia były wykonywane z jak największą prędkością ! Celem nigdy nie jest siła maksymalna sama w sobie, tylko przełożenie jej na siłę specyficzną (w tym wypadku eksplozywną/ dynamiczną) dla danego sportu. Dlatego chcę aby mój zawodnik robił te ćwiczenia z bardzo dużą prędkością co zapewni mu przełożenie wypracowanej siły na uderzenia/ szybsze wykonanie „zrywów” oraz pośrednio na stabilną pozycję i poruszanie się po ringu.

Przykładowy trening w FIGHT WEEK  (filmik w linku):

  1. Szybkościówka na worku – 8s./ 60s. X8
  2. Przysiad (intencja max szybkość – 60%CM) 3×3

3a. Med ball push 5×4

3b. Plyo push up 10s. Max x4

4.Glute Bridge – 3×6

5.Ab Roll out + akcesoria 8/10 x 4

Pamiętaj, że ten trening jest zindywidualizowany pod daną osobę i nie należy go kopiować 1:1.

Pora na prywatę

Zasadniczo ten wpis mógłby się zakończyć technicznymi aspektami ostatniego tygodnia oraz przykładowym opisem treningu. Jednakże, chciałbym aby miał on charakter odrobinę bardziej prywatny… zatem poza wszystkimi technicznymi elementami dochodzi jeszcze jeden aspekt – emocjonalny.

Mimo, że praca już została wykonana i pozostało dowieźć ją do końca, to zawsze z tyłu głowy mam myśli czy mogliśmy zrobić coś lepiej. Czy to nad czym pracowaliśmy rzeczywiście przełoży się na finalny efekt w ringu i czy wystarczy nam odpoczynku aby w pełni wyeksponować wspólne dzieło.

Jest to nieodzowny element pracy trenerskiej, szczególnie gdy rezultat pracy z przygotowań do walki finalnie będzie widoczny właśnie w jej dniu.

Tak czy siak nie mogę się doczekać nadchodzącego tygodnia… kierunek obrany:

Mistrzostwa Polski K-1 w Kartuzach, jedziemy podbijać i rządzić.  Nie ma innego celu.